Bolek - czym mnie zachwycił? 0
Ceramika z Bolesławca – czym mnie zachwyciła?

Dzień dobry Kochani! Za oknem nadal szaro, wiosna powoli próbuje się do nas doczłapać…
a ja siedzę z kubkiem gorącej herbaty i tak sobie myślę.

No i jak tak myślę, to naszły mnie takie pytania…

 

Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego to właśnie ceramika z Bolesławca tak bardzo Was zachwyciła?

Jest na świecie tyle przepięknych kubeczków, misek, foremek i innych cudeniek… czemu to właśnie bolek stał się obiektem westchnień, ochów i achów? Bo ja szczerze mówiąc do tej pory, nigdy się nad tym aż tak nie zastanawiałam.

Kiedy jednak zaczęłam o tym myśleć, to wszystko zaczęło mieć sens.

Jaki sens? Już wyjaśniam 😉.

 

Kolorystyka ceramiki z Bolesławca

Jak wszyscy wiemy, bolek może mieć wiele różnych kolorów. Lecz ten klasyczny, przepiękny kobalt
to kolor, dla którego można stracić głowę.

Od czasu, gdy zaczęłam kolekcjonować ceramikę, zaczęłam zauważać, że dużo chętniej kupuję niebieskie rzeczy, noszę niebieskie ubrania… i wszystko inne przyrównuję do koloru mojej zastawy.

Niektórzy twierdzą, że to się powinno leczyć, bo to jeden z objawów zaawansowanej bolkozy…,
ale cóż oni tam wiedzą 😉

 

Artystyczny (nie)ład

Można kolekcjonować jeden wzór… no ale po co? Jest ich tak wiele i można z nich tworzyć tak niesamowite i niebanalne połączenia, że nie wyobrażam sobie kupować tylko jednego rodzaju ceramiki. Oczywiście, jeżeli ktoś lubi mieć wszystko poukładane, to też jest super.

Naprawdę, podziwiam niektóre kolekcje, bo wyglądają imponująco. Ja jednak jestem typową Ciotką Klamotką i cóż… sky is the limit 😉.

A jak to wygląda u Ciebie?

 

Dobro narodowe

Okej, to brzmi trochę patetycznie. Ale przecież nasz bolek jest jedyny w swoim rodzaju.

Jest to coś, czym możemy chwalić się zagramanico (tak tak, za granicą :P).
Ceramika Bolesławiec robi „karierę” w wielu krajach na świecie.

Tak więc z dumą możemy mówić o niej „NASZ BOLEK”.

 

Nadaje smak codzienności

Możecie sobie mówić co chcecie, ja uważam, że jedzenie zawsze smakuje lepiej w bolku.

To jest taka jakby dodatkowa przyprawa, ale nie dla podniebienia, ale dla oczu.

Kawa z bolka smakuje lepiej, ciasto na bolkowym talerzyku zakrawa o wirtuozerię…
mam wymieniać dalej? 😉

 

Można myć w zmywarce

Wyjdzie teraz, że jestem leniuchem. No dobra, trochę jestem. No ale kiedy na głowie masz cały dom,
to radość z posiadania zmywarki zwiększa się o 100%.

Dane potwierdzone naukowo 😉.

Nie będę kłamać, cieszy mnie, że kiedy pobrudzę swoje bolki, to mogę je w pełni legalnie władować
do zmywarki, nastawić program, wcisnąć start…

i czekać, aż SAMO SIĘ UMYJE. Szkoda, że nie chce się też samo wyciągnąć i schować do szafek… 😉.

 

Zawsze jest dobrym prezentem

Nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby ceramika bolesławiecka była nieudanym prezentem.

Dzień Babci – super, Dzień Dziadka – ekstra, urodziny – rewelacja, imieniny – też.
I mogłabym tak wymieniać bez końca.

Wiadomo, musi trafić na osoby, które lubią Bolusia. Ale zdarzyło mi się nie raz, że dzięki mojemu prezentowi (lub przez niego) ktoś „zaraził się” bolkozą i zaczął tworzyć swoją własną kolekcję.

Uważajcie, ta choroba jest bardzo zaraźliwa :P

 

A za co Ty kochasz bolka? Co sprawiło, że właśnie ceramika z Bolesławca stała się dla Ciebie
tak wyjątkowa?

Naprawdę, chciałabym posłuchać Waszych bolkowych historii. Jak to wszystko się zaczęło 😊

Piszcie w komentarzach! 

 

Dobrego dnia!

Ciotka Klamotka

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl